Nie wchodząc w polityczne tło sprawy – bo im dalej brnie się w ten kierunku, tym bardziej włos na głowie się jeży od natłoku partyjnych przepychanek, medialnych manipulacji i absurdalnych decyzji – przedstawiam, jak obecnie wygląda ten problem. Czas więc przedstawić fakty, które rzucają zupełnie nowe światło na tę sprawę, bo wokół strzelnicy w Maleniskach wreszcie zaczął się realny ruch.

Sprawa strzelnicy od miesięcy rozgrzewa lokalne i ogólnopolskie media. Jeśli śledzicie doniesienia prasowe, z pewnością słyszeliście o wnioskach o uchylenie immunitetów, prokuratorskich zarzutach i milionowych dotacjach.

Przypomnę, jak oficjalnie wygląda ta historia w świetle kamer:

  • 2018 rok – Wielki sukces: Huczne otwarcie pierwszego w Polsce pilotażowego obiektu w ramach programu MON „Strzelnica w powiecie”. Ponad 2 miliony złotych inwestycji, w planach nowoczesna infrastruktura, 30 stanowisk, duma regionu i wielkie plany szkolenia młodzieży, klas mundurowych oraz terytorialsów.
  • 2021–2025 – Nagły paraliż: Wybucha afera. Nadzór budowlany dopatruje się rzekomej „samowoli budowlanej” (warto dodać, że polskie Prawo budowlane wprost nie posługuje się takim pojęciem) i nakłada na Starostwo Powiatowe w Jarosławiu gigantyczną opłatę legalizacyjną w wysokości 250 000 zł. W efekcie bramy strzelnicy zostają zamknięte na cztery spusty.
  • Styczeń 2026 – Sprawa w prokuraturze: Komunikaty śledczych zalewają media – mowa jest o niedopełnieniu obowiązków i nieprawidłowościach w rozliczeniu dotacji. Obiekt, zamiast tętnić życiem, niszczeje.

Nadzór budowlany z Jarosławia dopiero po trzech latach od powstania strzelnicy – w grudniu 2021 roku – zorientował się, że obiekt nie posiada pozwolenia na budowę.

W lutym br. w imieniu Stowarzyszenia KS DO CELU postanowiłem dogłębnie zbadać sprawę i sprawdzić, co mówi twarda, oficjalna dokumentacja.

TEGO NIE DOWIECIE SIĘ Z GAZET!

W ostatnich miesiącach wysłałem serię oficjalnych zapytań w trybie dostępu do informacji publicznej. Prześwietliłem dokumenty znajdujące się w posiadaniu Urzędu Gminy Pawłosiów, Starostwa Powiatowego w Jarosławiu, Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Jarosławiu, Prokuratury Okręgowej w Przemyślu oraz Ministerstwa Obrony Narodowej. Korespondencję prowadziłem również z Wojewódzkim Inspektoratem Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie.

Prawda o strzelnicy w Maleniskach po prostu rzuca na kolana:

  1. Strzelnica MOŻE działać legalnie! Z informacji uzyskanych przeze mnie od Wójta Gminy Pawłosiów wynika wprost: obiekt posiada w 100% ważny, zatwierdzony i legalny Regulamin bezpiecznego funkcjonowania strzelnicy. Od strony formalnej nic nie stoi na przeszkodzie, aby bezpiecznie tam strzelać.
  2. Zamknięcie to decyzja Starostwa, a nie nakaz z góry. Urzędnicy z Jarosławia sami złożyli w 2022 r. wniosek o legalizację rzekomej budowy strzelnicy. To w konsekwencji ich asekuracyjnej postawy obiekt – do czasu unormowania sytuacji prawnej – pozostaje zamknięty.
  3. Nie ma samowoli, bo nie ma… budowli! Skoro nie ma budowli, nie powinno być postanowienia o wstrzymaniu budowy wydanego przez PINB w Jarosławiu. W toku moich działań ustaliłem porażający fakt: do uformowania osłon i wałów strzelnicy „Anna” nie użyto żadnych materiałów budowlanych – obiekt powstał wyłącznie z ziemi rodzimej. Wydanie przez PINB postanowienia o wstrzymaniu budowy było więc dla mnie od samego początku całkowicie bezzasadne!
  4. Prokuratura nie zamknęła obiektu. Oficjalnie dowiedziałem się z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, że ich działania śledcze w żaden sposób nie wpłynęły na decyzję o zamknięciu obiektu. Całe ich postępowanie toczy się jedynie „w sprawie”.
  5. MON nie ma żadnych roszczeń! Z Ministerstwa Obrony Narodowej otrzymałem oficjalną informację, że postępowanie administracyjne w sprawie zwrotu dotacji zostało umorzone z uwagi na przedawnienie. Resort Obrony Narodowej na dzień dzisiejszy nie rości sobie żadnych praw finansowych wobec Starostwa Powiatowego w Jarosławiu!

Marnotrawstwo i polityczne gierki

Jako reprezentant Stowarzyszenia KS DO CELU – będącego częścią środowiska strzeleckiego na Podkarpaciu – z ogromnym niepokojem patrzę na ten absurd. Obiekt stoi od dłuższego czasu całkowicie zamknięty i zamiast służyć ludziom, generuje tylko kolejne, zbędne koszty. Biorąc pod uwagę obecną, niezwykle dynamiczną sytuację geopolityczną, blokowanie dostępu do strzelnicy przed ludnością cywilną jest całkowitym nieporozumieniem.

W Maleniskach zaangażowano ogromne środki publiczne i wysiłek ludzi, którzy mieli świetne, proobronne intencje. W efekcie jednak cały ten potencjał i zapał społeczny zostały zablokowane w urzędniczych segregatorach. Zamiast merytorycznego rozwiązania, na oczach mieszkańców Podkarpacia toczą się wyłącznie polityczne wojenki i gierki.

Bierzemy sprawy w swoje ręce!

Stowarzyszenie odcina się od jakichkolwiek układów politycznych. Nie interesują nas partyjne walki – interesuje nas bezpieczeństwo obywateli i rozwój sportu strzeleckiego.

Dlatego na podstawie zgromadzonej przeze mnie, twardej dokumentacji, złożyłem oficjalny wniosek do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego (GUNB) w Warszawie o stwierdzenie nieważności postanowienia PINB w Jarosławiu o wstrzymaniu budowy z 2021r.

Uderzam bezpośrednio w fundament tego urzędniczego klinczu. Mój cel jest jeden: przywrócić pełną funkcjonalność strzelnicy „Anna” w Maleniskach i jak najszybciej umożliwić prowadzenie tam szkoleń strzeleckich dla ludności cywilnej.

Będę Was na bieżąco informować o kolejnych decyzjach płynących z Warszawy.

Śledźcie naszą stronę www.docelu.eu oraz nasz profil na Facebooku, aby być na bieżąco z rozwojem sytuacji!