Jeszcze w 2024 roku budowaliśmy fundamenty. Uczyliśmy się, sprawdzaliśmy siebie i porządkowaliśmy formalności. Rok 2025 był już inny. To był rok decyzji, odpowiedzialności i realnych działań. Rok, w którym KS Do Celu Przemyśl przestało być tylko obietnicą, a stało się w pełni funkcjonującą organizacją.

20 lutego 2025 roku uzyskaliśmy po raz pierwszy licencję klubową Polskiego Związku Strzelectwa Sportowego. Dla nas był to moment symboliczny — potwierdzenie, że droga obrana wcześniej miała sens. Staliśmy się drugim klubem strzeleckim w Przemyślu i weszliśmy w nowy etap działalności.

Zaraz potem poszły decyzje, które od początku były dla nas ważne: dostępność i prostota. Obniżyliśmy składkę członkowską do 20 zł, wciąż nie ma u nas wpisowego. Chcemy, żeby strzelectwo i kolekcjonerstwo były osiągalne dla każdego, kto podchodzi do nich poważnie i odpowiedzialnie — bez zbędnych barier i sztucznych progów.

Wiosną zorganizowaliśmy nasze pierwsze zawody sportowe wpisane do kalendarza PZSS. Cykl „DO CELU” szybko stał się czymś więcej niż tylko startami do przedłużenia licencji. To były spotkania ludzi, którzy chcą się rozwijać, rywalizować fair i spędzać czas w dobrym towarzystwie. Z zaplanowanych sześciu edycji zrealizowaliśmy pięć — każda z nich dała nam kolejne doświadczenia i utwierdziła w przekonaniu, że umiemy robić to dobrze.

We wrześniu przyszedł kolejny ważny moment: przedłużenie licencji klubowej PZSS na rok 2026. Zrobiliśmy to w tym samym roku, w którym licencję otrzymaliśmy po raz pierwszy. To był jasny sygnał, że nie jesteśmy „klubem na chwilę”.

Ogromną satysfakcję przyniosła nam praca z ludźmi. Siedmiu naszych członków przygotowaliśmy do egzaminu na patent strzelecki i licencję zawodniczą PZSS — wszyscy zdali. Bez wyjątków. To najlepszy dowód, że nasze metody przygotowania do egzaminu na patent są skuteczne.

Pod koniec roku zorganizowaliśmy kurs sędziego strzelectwa sportowego, w którym wzięli udział ludzie z całego Podkarpacia. Część zdobywała pierwsze licencje, inni przedłużali je lub podnosili klasy. Dla nas szczególnie ważne było to, że nasi członkowie nie tylko uczestniczyli w tym procesie, ale także realnie się w nim rozwijali.

Równolegle pomagaliśmy w tym, co dla wielu jest najważniejsze — w drodze do pozwolenia na broń. Wydawaliśmy zaświadczenia, tłumaczyliśmy procedury, odpowiadaliśmy na pytania. Nasza strona docelu.eu stała się praktycznym narzędziem dla tych, którzy chcą przejść tę drogę spokojnie i bez chaosu. I co ważne — robimy to sprawnie, bez przeciągania i bez zbędnych formalności. Nieustannie ją udoskonalamy, rozwijamy i poprawiamy, żeby była jeszcze bardziej przydatna — krok po kroku, na podstawie realnych pytań i problemów, z jakimi ludzie do nas przychodzą. Chcemy, żeby docelu.eu nie było tylko wizytówką, ale konkretnym wsparciem: prostym, zrozumiałym i skutecznym.

Listopad 2025 roku przyniósł kolejny krok do przodu. Stowarzyszenie KS Do Celu stało się fundatorem fundacji proobronnej „Straż nad Sanem”. To naturalne rozszerzenie tego, co robimy od początku — odpowiedzialnego podejścia do broni, bezpieczeństwa i przygotowania obywatelskiego. Dla nas to znak, że dojrzeliśmy jako środowisko.

Przez cały rok regularnie spotykaliśmy się na strzelnicach — strzelaliśmy z broni krótkiej, trenowaliśmy różne scenariusze, czasem po prostu sprawdzaliśmy siebie. Próbowaliśmy też strzelań do rzutek, a latem byliśmy obecni na pikniku rodzinnym, pokazując dzieciom i młodzieży, że strzelectwo może być bezpieczne, mądre i pełne pasji.

Działamy już 2,5 roku. Jest nas o 100% więcej niż rok temu, ale ważniejsze jest to, że wciąż trzymamy ten sam kierunek. Bez pośpiechu, bez obiecywania cudów, krok po kroku.

Wciąż marzymy o własnej strzelnicy. I jeśli ostatnie lata czegoś nas nauczyły, to tego, że cierpliwa praca prędzej czy później przynosi efekty.

Jeśli chcesz dołączyć — wiesz, gdzie nas znaleźć.
My wiemy, dokąd zmierzamy.